Elektryczne autobusy w Szczecinie najwcześniej w 2020 roku

Elektryczne autobusy w Szczecinie najwcześniej w 2020 roku

Hybryd po mieście jeździ setki, w pełni elektrycznych aut obecnie tylko 22, a kiedy pojawią się elektryczne autobusy w Szczecinie? Niestety nie wcześniej niż w 2020 roku. Jak mówi przedstawiciel UM Szczecin, potrzeba jeszcze minimum 2-3 lat, by w naszym mieście komunikacja miejska rozpoczęła elektryczną metamorfozę. Ja wybrałem się na testową jazdę autobusem elektrycznym w piątek i przy okazji dowiedziałem się wielu informacji odnośnie całej akcji. Zagłębiłem w temat czego efektem jest ten tekst. Miłej lektury.

Elektryczne autobusy w Szczecinie

Testowe jazdy elektrycznym autobusem po Szczecinie trwały od środy do soboty. Każdego dnia były dwa kursy – o 12 i 17. Wtedy, gdy ruch samochodowy jest trochę mniejszy niż w godzinach szczytu. Ja byłem w piątek. Przejazd był bezpłatny i odbywał się fińskim pojazdem marki Linkker. W środku bardzo miękkie siedzenia (bardzo wygodne) i do tego wiele wyjść USB – można było podładować telefon w trakcie wycieczki. Absolutna cisza podczas jazdy, znaczy się cisza jeżeli chodzi o sam pojazd. Hałas powstawał wyłącznie gdy trafiały się dziury na drogach, a że drogi wciąż mamy przeciętne to było sporo tych stukotów. 

Podczas jazdy mały wykład prowadził Łukasz Kosmala z Biura Strategii UM Szczecin. Opowiadał o całej strategii wprowadzania elektrycznych autobusów do miast, o kwestiach technicznych, finansowych czy o samym przykładowym fińskim autobusie, w którym się znajdowaliśmy. Udało mi się z nim porozmawiać dłuższą chwilę zanim jeszcze wyruszyliśmy w trasę, ale i podczas jazdy dostał parę ciekawych pytań od jadących pasażerów.

Obecnie w Polsce trwa wyścig „elektrycznych zbrojeń”. Praktycznie wszystkie większe miasta nastawiają się na elektryczną komunikację miejską. Takie autobusy jeżdżą już po Krakowie czy Warszawie (planują tam przetarg na kolejne około 130 autobusów), a np. Zielona Góra chciałaby mieć ponad 70% nowego taboru wyłączenie w „ekologicznej wersji”. Szczecin na początek ma w planach 21 nowych pojazdów. Koszt autobusu to około 2 mln złotych, ale będą one na pewno dofinansowane z różnych środków krajowych i unijnych. Do tego dojdzie jeszcze budowa stacji ładowania na końcowych przystankach poszczególnych linii – koszt stacji to szacunkowo 0,5 mln zł. Być może stacje będą mogły również obsługiwać samochody osobowe – ale to już kwestie techniczne.

Rządowy projekt E-bus

Do wymiany autobusów na elektryczne w wielu polskich miastach przyczynić ma się projekt nadzorowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) o nazwie E-bus, czyli stworzenie polskiego autobusu elektrycznego (wraz z polskimi komponentami) dzięki krajowemu potencjałowi badawczo-rozwojowemu. Późniejsza produkcja autobusów i komponentów do nich, również ma odbywać się w Polsce.

Takie marki jak Solaris, Ursus czy Autosan już produkują elektryczne autobusy, ale na zagranicznych częściach. Ten projekt ma to zmienić. Pozwoli to utworzyć polski rynek autobusów elektrycznych (razem z podzespołami i stacjami ładowania) szacowany na ponad 2 mld złotych rocznie. Zyskać mają nie tylko miasta, ale i polska gospodarka.

Autobus wraz z komponentami oraz skutecznym (i szybkim) sposobem ładowania, najpierw ma zostać stworzony, później będzie testowany w miastach (Szczecin w porozumieniu z NCBR wyraził gotowość do przeprowadzenia testów) i dopiero udostępniony zainteresowanym jego zakupem.

W Polsce szacunkowo wymienia się rocznie około 1000 autobusów. Jeżeli będzie można zastąpić je elektrycznymi wersjami, to zyska:

  • środowisko – zlikwidowana zostanie emisja spalin pojazdów (jedynie pozostanie koszt wytworzenia energii elektrycznej),
  • miasta – zmniejszy się hałas, silniki elektryczne są prawie  niesłyszalne,
  • podróżujący- wsiądą do nowoczesnych autobusów o wyższym standardzie (jest w nich znacznie ciszej przez brak silnika spalinowego). 

Trochę więcej informacji o projekcie e-bus kliknij TUTAJ.

Oprócz technologicznego stworzenia kluczowych komponentów do autobusów i systemów ich ładowania, w najbliższym czasie ważne będą również kwestie prawne. Potrzeba szybkiej regulacji ustaw odnośnie prawa budowlanego, prawa energetycznego, ustawy o drogach publicznych czy zamówieniach publicznych. Wszystko po to, by móc jeszcze sprawniej i korzystniej dla samorządów wprowadzać ekologiczne rozwiązania w komunikacji miejskiej, a także łatwiej i taniej później z nich korzystać. Jak widać jest to bardzo złożona sprawa i dobrze, by przeprowadzono ją najlepiej jak się da.

Ponieważ nie ma szans by taki projekt powstał bez połączenia sił ośrodków badawczych z biznesem, na projekt E-bus są przeznaczone setki milionów złotych dofinansowania. Obecnie mogą na nie liczyć ośrodki badawcze i firmy pracujące nad komponentami. Później wsparcie otrzymają samorządy i spółki zarządzające taborem komunikacji miejskiej. Szczecin zadeklarował chęć zakupu 10 autobusów elektrycznych w ramach programu NCBR Bezemisyjny Transport Publiczny, jeżeli rząd utrzyma plany dofinansowania w wysokości 60%.

Szczecin na następne 6 autobusów elektrycznych będzie chciał pozyskać dofinansowanie w ramach programu NFOŚiGW (Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej) „System zielonych inwestycji (GIS – Green Investment Scheme) – GEPARD”. Zaś do pozyskania kolejnych 5 sztuk ma być wykorzystany jeden z regionalnych programów operacyjnych (RPO Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2014-2020 w ramach Strategii Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego).

Łącznie 21 autobusów będzie stanowiło około 10% z posiadanej przez spółki floty ponad 200 pojazdów (SPA Klonowica ma ich 106, a SPA Dąbie – 103). Oprócz nich komunikację miejską w naszej aglomeracji wspomagają Police (SPPK) z 59 autobusami i PKS Szczecin ze swoimi 78. 

Elektryczne autobusy w Szczecinie będą znacznie tańsze… w użytkowaniu

Jeżeli chodzi o same autobusy. Na chwilę obecną planowo zakupione mają być 12 metrowe – będą to wersje nie przegubowe. Stacje ładowania mają być umieszczone na końcu trasy danej linii, a ładowanie ma trwać 3 do 5 minut (przynajmniej na tyle pozwala dzisiejsza technologia). Obecnie są montowane baterie pozwalające na przejechanie minimum 50 km. To wartość w przypadku „agresywnej jazdy” z zapełnionym pasażerami pojazdem. Bardzie ekonomiczna jazda może wydłużyć zasięg pojazdu nawet o 20-25 kilometrów. Warto dodać, że elektryczne autobusy mają zastosowaną technologię odzyskiwania energii w momencie hamowania – ta technologia stosowana jest np. w Formule 1.

A jakie są koszty naładowania takiego autobusu? Licząc cenami komercyjnymi (takimi jakie mamy za prąd do laptopa czy lodówki), potrzeba około 55 kWh po 50 gr każda i wychodzi 27 złotych za pełne naładowanie. Jednak komunikacja miejska mogłaby liczyć na ceny hurtowe i wtedy zamiast 27 zł, kwota oscylować mogłaby w granicach 8-10 złotych (a jak zostaną wprowadzone zmiany w ustawach i zwolnienia podatkowe to pewnie jeszcze mniej). Jaka jest to oszczędność względem klasycznych paliw niech każdy sobie sam przeliczy.

Oczywiście dojdzie też koszt wymiany baterii. Autobusy w założeniu mają funkcjonować około 12 lat, zaś żywotność baterii sięga na daną chwilę 5-7 lat. Z założenia wystarczy więc jedna wymiana ogniwa przez cały okres użytkowania pojazdu.

Skoro wyraźnie widać, że będą one tańsze w utrzymaniu i znacznie bardziej ekologiczne, to nasuwa się pytanie jak władze miasta zamierzają zachęcać do korzystania z nich? Tutaj sprawa jest otwarta i już zaczęły się w tych kwestiach dyskusje. Gmina Miasto Szczecin wspólnie z Polskim Funduszem Rozwoju i Izbą Gospodarczą Komunikacji Miejskiej,  19 września 2017 r. w Technoparku Pomerania zorganizowała ogólnopolskie warsztaty programu e-Bus. Zatytułowane zostały: „Czy autobus elektryczny może być elementem zmiany świadomości społecznej mieszkańców polskich miast?” Dyskutowano tam z ekspertami i samorządami z całej Polski, jak zachęcić mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej i jak w tym mogą pomóc autobusy elektryczne.

Mi osobiście nasuwa się jeszcze jedna bardzo ważna kwestia w przypadku gdy zostaną wprowadzone elektryczne autobusy w Szczecinie. Co z ceną biletów, skoro takie pojazdy wygenerują znacznie mniejsze koszty? Znając życie w najlepszym przypadku ceny biletów nie ulegną zmianie, a na zaoszczędzone pieniądze znajdzie się mnóstwo sposobów rozdysponowania. Zawsze przecież są jakieś zaciągnięte kredyty, które rzekomo będzie można nadpłacić. Zawsze coś jest do modernizacji. Zawsze można dać podwyżkę pracownikom (byle tylko tym szeregowym, a nie zarządowi).

Ktoś może stwierdzić, że zbyt mocno wybiegam w przyszłość. Po prostu nie trudno się domyślić, że ceny biletów nie zostaną obniżone. Praktyka spółek miejskich pokazuje, że lepiej jak więcej kasy zostanie na ich kontach niż w portfelach mieszkańców. Poprawcie mnie jeżeli się mylę i są spółki miejskie, które w ostatnim czasie dokonały obniżek na rzecz zamieszkujących Szczecin.

 

Elektromobilny Szczecin już się tworzy

Oprócz autobusów, w Szczecinie są zamiary wymiany wszystkich służbowych aut (czy to urzędów, czy spółek miejskich) na wersję elektryczną. Ma to się odbywać stopniowo wraz z końcem okresu użytkowania poszczególnych pojazdów w danych jednostkach (okres amortyzacji aut to najczęściej 5 lat). Ostatnio zakupione przez miasto 4 Nissany okazały się właśnie elektrycznymi. Czyli oprócz zwykłego eko-gadania, są stawiane konkretne kroki wyznaczające zmiany w kierunku elektromobilności. Brawo Wy!

Realnie za 10 lat w naszym mieście możemy spodziewać się lekko 1/3, a może i nawet połowy autobusów elektrycznych z całej floty komunikacji miejskiej. Projekt wprowadzenia szeroko rozumianej elektromobilności do miast, świetnie wpisuje się w ramy Floating Garden 2050 – miastu przyjaznemu naturze. Fajnie, gdyby do 2030 roku do centrum można było wjechać wyłącznie elektrycznym autem lub autobusem. Dla pozostałych pojazdów spalinowych całkowity zakaz albo horrendalnie wysokie koszty za wjazd, przeznaczane na szczytny cel np. na szkolenia dla przebywających w domach dziecka czy remonty boisk szkolnych.

Możliwości robią się coraz większe, oby tylko Szczecin tym razem nie zaspał i uplasował się w czołówce elektromobilnych miast w Polsce. Tak, by odważne pomysły z Naszego miasta kopiowano, a nie odwrotnie. Skoro elektryczne autobusy w Szczecinie na początku mają być w liczbie 21, to niech kolejna ich dostawa przekroczy 50. Skoro tak chwalimy się ogromem zieleni w mieście, to czas ograniczyć spaliny i o tę zieleń zadbać jeszcze lepiej!

Za pomoc przy tworzeniu tego tekstu chciałbym podziękować Panu Łukaszowi Kosmali z Biura Strategii Urzędu Miasta Szczecin. 

 

ZDJĘCIA WYKONANO SMARTFONEM ASUS ZENFONE 3



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *