Niedziele handlowe w 2018 – kiedy zrobimy zakupy?

Niedziele handlowe w 2018 – kiedy zrobimy zakupy?

Niedziele handlowe w 2018 – kiedy zrobimy zakupy? Ustawa o zakazie handlu w niedziele wchodzi w życie w tym roku. Od marca 2018 zakupy zrobimy w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca (z wyjątkiem kwietnia i grudnia), w 2019 roku tylko 1 niedzielę, a od 2020 będzie całkowity zakaz handlu w ten dzień – oczywiście z pewnymi punktami wyjątkami.

Wśród tych wyjątków znajdą się: piekarnie, lodziarnie, cukiernie, punkty gastronomiczne, sklepy na dworcach, lotniskach i w jednostkach wojskowych, giełdy rolnicze, apteki, kwiaciarnie, sprzedający świeże ryby „z burty” i pierwszych punktów sprzedaży, sklepy w których za ladą stanie wyłącznie właściciel, stacje paliw, placówki pocztowe, sklepy z pamiątkami czy w strefach wolnocłowych. W celu sprawdzenia pełnej listy odsyłam do źródła – patrz Rozdział 2, Art. 6 Ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni.

Za złamanie zakazu ma grozić grzywna od 1 do nawet 100 tysięcy złotych.


 

Wszystko ma swoje priorytety, niestety. Wszystko ma swoje wady, zalety.” – jak głosił tekst piosenki. Tak i za zakazem handlu w niedziele stoi wiele za i przeciw. Z jednej strony wbijana jest szpilka w polską gospodarkę – niedziele to zawsze dzień w wyjątkowo dużymi obrotami w sklepach. Robiony ukłon w stronę kościoła (tak by nie było wymówki pracy przed niedzielną mszą). Utrudniane jest życie osobom pracującym w tygodniu i robiącym zakupy na cały tydzień właśnie w weekend – sam od poniedziałku do piątku po godzinie 18 to już nie wybieram się na zakupy, bo na dziale warzywa i owoce w takim Lidlu często są już resztki produktów. Przekładając sklepowy ruch z dwóch dni weekendu wyłącznie na soboty – spowoduje to ogromne tłumy ludzi w ten dzień i znacznie cięższą pracę osób obecnych w tych dniach w pracy. Na zakazie stracą głównie sklepy wielkopowierzchniowe, dyskonty i galerie handlowe oraz przede wszystkim klienci. Bo właśnie w tych miejscach mogli oni kupić produkty taniej – w sklepiku osiedlowym raczej nikt nie będzie robił dużych zakupów i płacił za nie nawet o 50% więcej.

Z drugiej strony zyska branża rozrywkowa, bo skoro niedziela ustawowo wolna to więcej osób wyskoczy na miasto poszaleć (poranny kac męczony będzie w domu, a nie na zmianie). Zadowoleni będą pracownicy sklepów czynnych do tej pory weekendowo czy całodobowo, którzy zyskają wyjątkowo cenny dzień wolny. Zyskają małe osiedlowe sklepiki, gdzie wprawdzie ceny są wyższe, ale wspieramy lokalny biznes. Jeszcze więcej zarobią stacje benzynowe, które jak zawsze będą mogły być czynne i wiele innych punktów gastronomiczno-rozrywkowych, gdzie tłum ludzi na wolnym wpadnie by cokolwiek kupić.Niedziele handlowe w 2018

A na zakupy wciąż też będzie można się wybrać do Internetu, gdzie ten zakaz nie będzie obowiązywał.

Z ustawowych założeń wynika, że w 2018 będziemy mogli robić zakupy w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Wyjątkiem miesiąc kwiecień, gdzie handlować będzie można tylko w ostatnią niedzielę oraz grudzień, kiedy tylko jedna niedziela zabroni zakupów – w związku ze świętami Bożego Narodzenia i zwiększonymi obrotami w sklepach. Łącznie od marca do grudnia handel będzie dozwolony w 21, a zakazany w 23 niedziele. Dodatkowo ustawa ma stopniowo ograniczać handel w kolejnych latach – w 2019 do jednej niedzieli, a w 2020 do całkowitego zakazu handlu w ten dzień.

Czy ja się tym przejmuję? Absolutnie nie! Należę do grupy ludzi którzy „dają radę” i nie muszę na każdym kroku krzyczeć „dajcie i mi z państwowego”. Ponieważ ustawa nie wpływa na moje wynagrodzenie, na moją aktywność zawodową, nie podnosi mi podatków – dam radę. Przełożę te zakupy na sobotę i już. Jak już wcześniej wspomniałem, robienie całotygodniowych zakupów w dni powszednie wieczorem trochę mija się dla mnie z celem – chciałbym jednak mieć wybór świeżych warzyw i owoców, a nie przebrane (a właściwie wygniecione) brudnymi łapskami resztki. Przeniosę się na sobotę i wśród tłumów spokojnie odczekam swoje pół godziny przed kasą – oby tylko osoba kasująca nie miała problemów, że w soboty tak im ciężko i tyle ludzi…Mimo iż każdy jest kowalem swojego losu i nikt nikogo do pracy w handlu nie pchał, to jednak dobrze jak te niedziele będą mieli wolne – oby przeznaczyli je na czas spędzony z rodziną. A ja będę po prostu inaczej planował niedziele…

Ciekaw jestem czy ustawa wpłynie w jakiś sposób na wynagrodzenie pracowników sklepów i czy zostaną przeprowadzone redukcje zatrudnienia. Oby nie, ale na pewno będę obserwował doniesienia różnych mediów w tej sprawie.

Poniżej lista niedziel w które w 2018 roku sklepy będą otwarte.

Niedziele handlowe w 2018 – kiedy zrobimy zakupy?

Marzec 2018

  • 4 marca
  • 25 marca

Kwiecień 2018

  • 29 kwietnia

Maj 2018

  • 6 maja
  • 27 maja

Czerwiec 2018

  • 3 czerwca
  • 24 czerwca

Lipiec 2018

  • 1 lipca
  • 29 lipca

Sierpień 2018

  • 5 sierpnia
  • 26 sierpnia

Wrzesień 2018

  • 2 września
  • 30 września

Październik 2018

  • 7 października
  • 28 października

Listopad 2018

  • 4 listopada
  • 25 listopada

Grudzień 2018

  • 2 grudnia
  • 16 grudnia
  • 23 grudnia
  • 30 grudnia

W pozostałe niedziele mówiąc kolokwialnie „pocałujemy klamki”.



1 thought on “Niedziele handlowe w 2018 – kiedy zrobimy zakupy?”

  • Hmmm. Co do świeżych warzyw i owoców to chciałem przypomnieć, że nie istnieje coś takiego jak dostawy w niedzielę (oprócz niedziel handlowych). Wszystkie produkty jak warzywa owoce kupujemy z dostawy sobotniej. Po prostu sklepy zamawiają więcej towaru w sobotę i przechowują na magazynie a potem wykładają towar w niedzielę. Ale dzieje się tak również w ciągu dnia, w tygodniu, gdy pracownik wyjeżdża z towarem z magazynu aby dołożyć np. o 17 stej więc tej samej jakości produkty można kupić w środę o 18 stej jak w niedzielę rano. Prawdziwie świeże produkty tak naprawdę można kupić tuż po otwarciu sklepu w tygodniu a ile osób robi zakupy z samego rana? Pytam wśród ludzi młodych oczywiście:) Jeżeli ktoś chcę więc kupować świeże produkty niestety ale musi paradoksalnie zatrudnić się w takiej pracy gdzie w niedzielę pójdzie do niej a w zamian dostanie poniedziałek wolny i wtedy może iść kupować świeże warzywa owoce i co tylko zechce 🙂 Ot proszę jakiem łatwe rozwiązanie dla osób niezadowolonych z zamkniętych niedziel. Ale domyślam się że najbardziej krzyczący o wolne niedziele nie biorą pod uwagę żeby w nią pracować. Redukcja zatrudnienia nie sądzę. W końcu trzeba będzie obsadzić więcej kas za niedzielę w tygodniu oraz potrzeba będzie dodatkowych pracowników sklepów i magazyny więc to się rozłoży. Tak samo z obrotami. Ludzie jeśli mają coś kupić to kupią ale w inny dzień. A dzięki temu rodziny pracujące w handlu będą mogły spędzić, np. cały dzień z dziećmi, które to mają wolne właśnie w niedzielę a nie np. w środę.. Ciężko zabrać na całodniową wycieczkę dzieci w tygodniu, ponieważ chodzą do szkoły. Podstawą gospodarki przede wszystkim jest rodzina o czym obecnie się zapomina – w cywilizowanych krajach Europy pamięta się o tym oddając im jeden dzień w tygodniu ,właśnie niedzielę i jakoś te kraje są dla nas niedoścignionym jak na razie wzorem prawie we wszystkim. Nas klientów nic to przecież nie kosztuje więc czemu nie umożliwić wolnej niedzieli innym ludziom. Taki dobry gest. Tam nie pracują roboty przecież. Ja zrobię zakupy od poniedziałku do soboty właściwie przez całą dobę mogę to uczynić a w niedzielę w piękną pogodę ktoś będzie miał wolne. Piękna sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *