Nowy rok zaczynamy aktywnie

Nowy rok zaczynamy aktywnie

Zaczynamy nowy rok. Już 3 stycznia, ale niektórzy jeszcze pewnie pamiętają czy to sylwestrową zabawę, czy noworoczne aktywności sportowe. Po blisko dwutygodniowej labie czas wznowić wpisy na zeSzczecina.pl.

Gdybym miał podzielić ludzi 1 stycznia to powiedziałbym że były 3 grupy:

  • 1 – osoby na kacu po suto zakrapianej imprezie sylwestrowej,
  • 2 – spacerowicze,
  • 3 – aktywni sportowo.

Dla drugich i trzecich w Nowy Rok była wręcz idealna pogoda do sportowych zmagań (no może szkoda tego obfitego deszczu dzień wcześniej, przez co w takich miejscach jak głębokie było sporo błota). Najczęściej widziani byli biegacze – zarówno w najpopularniejszych miejscach do joggingu w mieście, a także na organizowanym w Parku Kasprowicza biegu noworocznym. O formę od pierwszego dnia 2018 roku zadbali także rowerzyści – na indywidualnych, rodzinnych czy zorganizowanych przejażdżkach. Mniej widziałem „nordic-walkerów”, aktywnością wykazały się lokalne morsy, co do sportów typu kajaki – nie byłem np nad Odrą to i nie widziałem. Brawo dla wszystkim razem i każdego z osobna.

Z całą dozą pozytywnego myślenia można stwierdzić, że w Szczecinie mamy do czynienia z istną plaga sportowców. W sumie patrząc na profesjonalistów i „wielkie” sporty zespołowe (piłka nożna, siatkówka, koszykówka, piłka ręczna) – w większości z nich mamy przedstawicieli w najwyższych klasach rozgrywkowych i to zarówno przez panie jak i panów. Szczecin miastem sportu powiadam wam.

Aktywnie i ja

Wcześniej każdego 1 stycznia legitymowałem się cięższą głowę i chęcią odpoczynku, tak w tym zaczynam rok sportowo – spokojną 5 kilometrową przebieżką wokół jeziora Głębokie (spore było błoto na trasie). Wykonaną z tym większą chęcią, że Mikołaj powiększył mój sprzęt sportowy (rękawiczki sportowe, koszulka do biegania, komin na szyję ze ściągaczem, bony do Decathlona 😀 ). Sporo, ale przyda się wszystko. Tak więc do dzieła, bo na horyzoncie planów sportowych na 2018 jest kilka. Start na 10 km podczas  lokalnego „półmaratonu”, jakaś coroczna wycieczka rowerowa z przyjacielem – gdzieś te 200 km zawsze się weekendowo przejedzie, udział w NCDC Business Race 2018 (bo chyba będzie), dalsza gra na Football Arenie. W głowie jeszcze siedzi kilka innych pomysłów, ale albo brak czasu (bądź sił), albo funduszy (na wszystko mnie nie stać niestety :/). Zobaczymy jak wyjdzie.

No i oczywiście postaram się nie zapomnieć o blogu, chociaż przez ostatnie 2 tygodnie świeciło tutaj pustkami w nowych tekstach. A że w Szczecinie wiele się dzieje każdego roku, jest mnóstwo fajnych miejsc do odwiedzenia i można poznać masę ciekawych ludzi – to chyba nikogo nie muszę przekonywać.

Z tego miejsca wszystkim życzę Udanego Roku 2018.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *