TheGusta 2 edycja. Z wizytą u Marszałka

TheGusta 2 edycja. Z wizytą u Marszałka

Trwa 2 edycja akcji TheGusta, czyli listopadowe wędrówki po kulinarnej mapie Szczecina. Trzecim przystankiem okazał się Marshal food na ul. Rayskiego, niedaleko świeżo wyremontowanego Placu Zamenhofa.

Dla przypomnienia. TheGusta to gastronomiczna akcja w której za jedną opłatę (59 złotych) zwiedzamy i kosztujemy potraw w 3 lokalach biorących udział w danej edycji, we wskazanych przez organizatora terminach. O tym co zostanie nam zaserwowane do jedzenia, dowiemy się dopiero po dotarciu na miejsce. Biorąc udział w TheGusta możemy być pewni, że zjemy taniej niż wybierając się indywidualnie do poszczególnych restauracji. W drugiej edycji udział biorą: Bistro Portowe, The Greek Ouzir, Marshal food i jako dodatek niespodzianka – Kawiarnia ETNO. Wyjątkowo więc odwiedzimy 4 miejsca.

Marshal food

Drugi czwartek pod rząd „thegustowania” w szczecińskich lokalach. Podoba mi się taka formuła, gdzie wizyty są realizowane w jeden konkretny dzień tygodnia – łatwiej mi się wtedy zorganizować. Fajnie, że 3 edycja ma się odbywać tylko w grudniowe wtorki.

Wracając do czwartkowej wizyty w Marshal food. Lokal położony jest w centrum, niedaleko Deptaku Bogusława i wyremontowanego fragmentu Jagiellońskiej. Lokalizacja jest więc tutaj dużym atutem przeciwnie do cen, które uważam za dość wysokie. Kwota 22,50 za sałatkę, która wcale jakoś powalająco duża nie jest, to dla mnie trochę drogo. Są miejsca z lepszym stosunkiem ceny do ilości posiłku przy zachowaniu doskonałego smaku. Wygląd w środku schludny i prosty, z drobnymi dodatkami na ścianach. Na kolana nie powala, jednak dla mnie kluczowe okazały się bardzo malutkie stoliki. Czułem się przy nim ciasno, stąd jedną nogą miałem na zewnątrz (widoczne na zdjęciu).

  

W ramach akcji TheGusta otrzymaliśmy 3-daniowy posiłek składający się z:

  • marchwiowej zupy krem z małą kromką pieczywa,
  • sałatki z kurczakiem w sezamie, mixem sałat, pomidorami, sosem miodowo-musztardowym, plasterkiem grillowanej cukinii i bakłażana oraz małą kromką pieczywa,
  • na deser rogalika z nadzieniem.

Najlepsza z tego była zupa. Bardzo wyrazisty lekko ostrawy smak i fajna konsystencja. Sałatka smakowała, zwłaszcza sos miodowo-musztardowy, ale nic więcej. Porcja było dość mała, bogactwa składników to również nie było, a na pytanie do obsługi czy jest to ta sałatka z menu – otrzymałem informację że tak, ale z dodatkiem grillowanych warzyw. Ja bym to nazwał przyozdobieniem plastrami grillowanych warzyw, bo nie wprowadziły do potrawy nic więcej. Na koniec był rogalik – wyglądał jakby był robiony na miejscu. Jeżeli tak, wielkie brawa za to. Smaczny, super dodatek do kawy, którą szczęśliwie zamówiłem do picia.

Podsumowując wizytę w Marshal food. Udana, ale bez fajerwerków (które notabene są w Szczecinie uwielbiane). Inne wizyty podczas akcji TheGusta potrafiły lepiej u mnie zapunktować. Tutaj zwyciężył smak, ale porażkę poniosły wielkości. Wielkość cen, potraw i stolików…

 

Tutaj można przeczytać relację z poprzednich wizyt w ramach 2 edycji TheGusta Szczecin:

 

Można jeszcze zapisywać się na 3 edycję do czego serdecznie zapraszam: thegusta.pl/events/3-edycja-thegusta

Galeria z Marshal food



2 thoughts on “TheGusta 2 edycja. Z wizytą u Marszałka”

  • A propo wielkości sałatki. Formuła TheGusta polega na degustowaniu dań z różnych restauracji. Marshall moim zdaniem wypadł najlepiej w tej edycji. Greek Ouzuri chowa się, moim zdaniem, z jedzeniem, które podali. Tutaj była zupa, danie główne i mini deser. Dodatkowo czujesz się tam naprawdę ugoszczony, a nie traktowany jak „masówka”. Sałatka w standardowym rozmiarze podawana jest w o wiele większej objętości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *