Aleja food trucków brzmi nieźle, ale czy się sprawdzi?

Aleja food trucków brzmi nieźle, ale czy się sprawdzi?

W Szczecinie ma powstać aleja food trucków, a pomysłodawcą projektu jest Żegluga Szczecińska. W mieście pokochano food trucki, zwłaszcza na masowych imprezach, których są nieodłączną częścią. Można je też spotkać w różnych punktach centrum miasta, a teraz padł pomysł by zgromadzić je w jednym bardzo „wizytowym” miejscu – na Łasztowni tuż przy dźwigozaurach.Wstępnie aleja ma działać do końca września. Z terminami to chyba jednak ktoś się nie wstrzelił…

Aleja food trucków

Sam pomysł wydaje się być rewelacyjny i pewnie spełni oczekiwania wielu mieszkańców. Uboga w gastronomię Łasztownia (chociaż są po tamtej stronie 2 lokale w pobliżu i dwa pawilony w trakcie remontu) coś dodatkowego i lubianego przez mieszkańców chętnie przyjmie. Jak ma wyglądać rzekoma aleja? Tego niestety jeszcze nie wiadomo. Kto się w niej pojawi? To również zagadka najbliższego czasu. Do tej pory Żegluga Szczecińska i media hucznie to zapowiedziały. I tylko tyle. Bez szczegółów.

Łasztownia brzmi fajnie. Brzmi

Tylko dlaczego tam? Dlaczego na Łasztowni, do której dojazd jest mocno utrudniony (brak komunikacji, a i samochodem trzeba trochę jechać na około). Taka aleja np w miejscu gdzie dawniej była aleja kwiatowa, czyli w ścisłym centrum miasta, to może by miała sens. A na Łasztowni?

Zgodzę się, że to bardzo fajne, kameralne, reprezentatywne, klimatyczne miejsce, które niedługo stanie się wręcz kultowe dla miasta. I drobna gastronomia jest tam potrzebna, ale ona już jest. Jest restauracja Stara Rzeźnia, jest To i Owo w Lastadia Office, a niedługo też otworzą się kolejne dwa pawilony. Więc po co food trucki na stałe akurat tam? Może wystarczy na jeden dzień, najlepiej weekendu? A nie na cały miesiąc…

Czemu nie w wakacje?

Zastanawia mnie również sens takiej alei w ciągu tygodnia, tym bardziej we wrześniu (przez całe lato byłoby to bardziej uzasadnione). O ile w weekend na pewno przetacza się tam mnóstwo ludzi i równie wiele skorzysta z gastronomii z food trucków, o tyle co będzie w tygodniu? Raz, że we wrześniu zaczyna się szkoła i uczniów będzie tam jak na lekarstwo, a dwa – wielu zakładów pracy tam nie ma, by masowo pojawiły się osoby na obiad. W pierwszej części dnia ludzie pracują i częściej zamówią obiad do pracy, a jak ktoś już zdecyduje się na główny posiłek dnia poza nią, to pewnie też nie będzie jechał w komunikacyjnym szczycie na Łasztownię (na którą jest przeciętny dojazd i znacznie gorszy wyjazd).

We wrześniowe dni tygodnia będzie tam znacznie mniej osób niż w dni wakacyjne, a już na pewno w pierwszej części dnia. To też mnie zastanawia, czy takie food trucki będą chętne tam funkcjonować do godziny 16/17? Czy nie lepiej dla nich będzie ulokować się w centrum, gdzie jest większy ruch klientów, także częściowo przyzwyczajonych do obecnych kuchni na kółkach w stałych punktach miasta.Wystarczy jak na Łasztowni pojawią się w weekend.

Food trucki są fajne jak to one szukają klientów – czyli dużych zgromadzeń ludzi, ruchliwych punktów czy miejsc gdzie ciężej o stacjonarny lokal (albo w danym punkcie jest tylko jeden lokal i food truck ma być dla niego konkurencją z inną ofertą). Czy na wieść że powstanie aleja food trucków ludzie zaczną tam przybywać z całego województwa i to każdego dnia? Wątpię. Przyjadą na początku by to zobaczyć, a później może odwiedzą w weekend albo wieczorem.

Taka aleja powinna powstać na początku wakacji, a nie jak się kończą. Teraz uważam to jedynie za sprawdzenie gruntu pod przyszły rok. Wcale nie zdziwię się, jak wiele z food trucków po prostu nie pojawi się tam od poniedziałku do piątku, ale w tygodniu do godziny 16/17. Oby aleja też nie skończyła się jedną czy dwoma budkami z lodami, jakąś kawą na rowerze i może max 1 truckiem z hamburgerami.

Mam nadzieję, że się jednak mylę i organizatorzy znacznie dokładniej przemyśleli sprawę niż ja ująłem temat w tym artykule. Trochę ponarzekałem ale nie dlatego, że mi się temat nie podoba czy przeszkadza. Wręcz odwrotnie, bardzo lubię gastronomię na kółkach ale tutaj uważam, że nie do końca przemyślano temat i ktoś jedzie na fali popularności tych wozów.

Niezależnie od tego czy powstanie, czy będzie miała sens – chętnie zawitam na dobrego hamburgera.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tego pomysłu? Dajcie znać w komentarzach.



1 thought on “Aleja food trucków brzmi nieźle, ale czy się sprawdzi?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *