Dietetyk w Szczecinie – rozmowa z Marią Kisielowską z DietMed.clinic

Dietetyk w Szczecinie – rozmowa z Marią Kisielowską z DietMed.clinic

Dietetyk w Szczecinie jest coraz częściej poszukiwany. Moda na zdrowe odżywianie trwa, niestety nie każdy potrafi sobie poradzić z poprawnym odżywianiem. Brak odpowiedniej wiedzy, stereotypy, suplementy diety, informacje znalezione w sieci i wiele więcej – zamiast nam pomóc, może zaszkodzić. O poprawnym odżywianiu i korzystaniu z usług dietetyka klinicznego, porozmawiałem z Marią Kisielowską – współwłaścicielką gabinetu dietetycznego DietMed.clinic.

Dietetyk w Szczecinie – Maria Kisielowska

Co sprawia, że osoby chętnie korzystają z usług dietetyków?

Najczęściej to, że same nie potrafią poradzić sobie ze swoją wagą, próbowały się odchudzać na własną rękę. Czasem odżywiają się zdrowo, ale nie wiedzą dlaczego masa wciąż się utrzymuje lub nawet rośnie. Zdarzają się też osoby, które od razu mówią: jem za dużo, jem źle i potrzebuję kogoś kto mi powie jak mam jeść, co mam robić.

Które ze złych nawyków żywieniowych trzeba eliminować w pierwszej kolejności?

Są dwa. Jeżeli ktoś je za mało i jeżeli ktoś je za dużo. Zawsze problem zaczyna się od tego, że jemy nieadekwatnie do swoich potrzeb kalorycznych. Nie zawsze jest tak, że ktoś je same fast foody i wtedy ma problem z wagą. Czasem ktoś je bardzo zdrowo, spożywa sporo dobrych dla zdrowia orzechów, awokado, super foodsy, ale okazuje się że je niewspółmiernie do swojego zapotrzebowania.

Jakie są obecnie panujące kłamstwa odnośnie żywienia, przed którymi warto przestrzegać?

Oj, zapewne jest ich bardzo dużo. Ja w pierwszej kolejności przestrzegam przed jednym – przed nie jedzeniem kolacji. To jest pierwsza rzecz, którą robią panie by się odchudzić. Przychodzą i mówią: Ja już kolacji nie jem. Odpowiadam wtedy, że z tym trzeba teraz powalczyć. Pani już się do tego przyzwyczaiła, a to jest bardzo zły nawyk, przez który rozregulowujemy swoją gospodarkę cukrową. Najważniejsze to posilać się co 3-4 godziny, a nie np. tylko do 18. Trzeba jeść regularnie, racjonalnie i rozsądnie.

Na każdym kroku widzę produkty bez laktozy, gluten free. Czy to nie wymysł handlowców?

To wydaje się trochę śmieszne, ale jest prawdziwe. W tej chwili mamy „plagę” chorób autoimmunologicznych, nieswoistych chorób zapalnych ( w tym jelitowych) oraz często współistniejących nadwrażliwości pokarmowych. To nie jest wymysł mediów czy dietetyków. Tak po prostu jest. Bardzo często trzeba wykluczyć pewne produkty w diecie, ale trzeba to zrobić rozsądnie i indywidualnie do pacjenta. To nie jest tak, że teraz każdy ma być na diecie bezglutenowej, ale czasami pacjent ze łzami w oczach musi ten gluten wykluczyć ze względu na wskazania medyczne. Później on przychodzi i dziękuje, że była to dobra decyzja. Czasami trzeba wykluczyć mleko, czasami nawet mięso, ale należy to dostosować do stanu zdrowia, a nie kierować się panującymi w sieci trendami.

Diety znalezione w sieci, w książkach, magazynach, często promowane przez celebrytów. Co z nimi?

Szczerze mówiąc nie zagłębiam się w te wszystkie diety, bo po prostu szkoda mi na to czasu. Nie jest sztuką przez 3 miesiące zmienić na ich podstawie swoje życie, głodzić się, jeść same arbuzy czy koktajle owocowo-warzywne, a później wrócić do tego co było. Chodzi o to, żeby się nauczyć jak my mamy jeść względem siebie. Jakie potrzebujemy porcje. Ile czego w danej porcji. Te chwilowe diety mogą tylko doprowadzić do rozregulowania organizmu, z którym jak jako dietetyk jestem w stanie walczyć.

Jak więc wybrać dobrego dietetyka?

Na pewno trzeba wybrać dietetyka z wykształceniem medycznym. Dlatego, że każdy inny dietetyk może mieć odpowiednia wiedzę, ale nie mamy pewności czy ta wiedza jest adekwatna. Czasami ktoś mówi, że opiera się na badaniach naukowych, że nauczył się z książek medycznych – tylko w tych książkach i badaniach może być tyle niedomówień, że trzeba umieć jeszcze wszystko dobrze zinterpretować. Wykształcenie medyczne takie od podstaw to wiedza nie tylko z dietetyki, ale także z anatomii, fizjologii człowieka, biochemii, chemii organicznej, a to wszystko się uzupełnia, łączy.

Sprawdź ofertę DietMed.clinic

Dlaczego warto skorzystać z oferty DietMed.clinic?

Dlaczego? Ponieważ u nas pacjent ma kontakt właśnie z dyplomowanym dietetykiem klinicznym. Zapewniamy dyskretne domowe warunki, w których nasi pacjenci czują się swobodnie i przede wszystkim kładziemy duży nacisk na edukację żywieniową. Nie sprzedajemy wyłącznie jadłospisu na 3 miesiące, później podsumowując ile pacjent schudł przez ten czas i do widzenia. Chcemy poprzez wizyty przekazać wiedzę, którą każda osoba będzie mogła dalej wykorzystać, by samemu móc się poprawnie odżywiać. Wydaje się nam też, że jesteśmy konkurencyjni cenowo.

Do jakich klientów skierowana jest Państwa oferta?

Dla wszystkich osób, które mają chęć poprawić swoje odżywianie, zrzucić zbędne kilogramy czy zadbać o poprawny jadłospis przy swoich schorzeniach (np. choroby autoimmunologiczne, problemy z tarczycą, problemy z jelitami, cukrzyca typu 2, alergie pokarmowe). Do tej pory przeważającą grupą naszych pacjentów były lub są panie powyżej 40 roku życia. Jednak nie ograniczamy się tutaj do żadnego wieku, ani tym bardziej płci. Dodam tylko, że nasz najstarsza pacjentka ma 75 lat i uzyskuje bardzo dobre efekty.

Kto najczęściej korzysta z gabinetu DietMed.clinic?

Tak jak wspomniałam, pacjentami DietMed.clinic najczęściej są to Panie 40+, takie które wkraczają już w ten okres kiedy nagle coś zaczyna się zmieniać w naszym organizmie. Ale równie często przychodzą młodsze kobiety, niedługo po ciąży, chcące wrócić „do formy”. Większość naszych Pacjentów to osoby cierpiące na wymienione wcześniej dolegliwości i choroby.

Czy na pierwszą wizytę trzeba przyjąć z wynikami wybranych badań?

Dobrze byłoby mieć ze sobą zrobione badanie pełnej morfologii, lipidogram i glukozę na czczo.

Wpisałem w wyszukiwarkę „Dietetyk w Szczecinie”, znalazłem DietMed.clinic, przyszedłem na tą pierwszą wizytę i co się dzieje dalej.

Na pierwszej wizycie pacjent dowiaduje się jak działamy, z kim ma do czynienia i co mu możemy zaoferować. Ustalamy plan działania. Przeprowadzamy jest bardzo szczegółowy wywiad żywieniowy. Do tego wykonywane jest badanie analizatorem składu ciała.

Pacjent dietę otrzymuje po 7 dniach roboczych od decyzji o współpracy. Po dwóch tygodniach od jej otrzymania spotykamy się na pierwszej wizycie kontrolnej, sprawdzamy czy z dietą dla danej osoby jest wszystko ok. Czy pojawiły się już pierwsze efekty, chociaż na nie czasami trzeba poczekać do miesiąca czasu. Wprowadzamy ewentualne poprawki do jadłospisu. Dodam tylko, że pacjenci zawsze mają do mnie dostęp telefoniczny i mailowy. Mogą zawsze zapytać się czy nie robią czegoś źle.

Dalej są wizyty kontrolne co mniej więcej dwa tygodnie i tak aż do 3 miesięcy. Później decydujemy co dalej. Jeżeli udało się osiągnąć założone cele to możemy wejść na dietę wyprowadzającą, czyli taką idealną dietę jak powinno wyglądać odżywianie na co dzień, ale nie w redukcji jak przy odchudzaniu. Pacjent może też stwierdzić, że już tyle się przez te 3 miesiące nauczył i sam zadba o swoje odżywianie. 

Czy jadłospis uwzględnia ulubione potrawy pacjentów, ich preferencje?

Jak najbardziej. Każda dieta jest przygotowywana pod konkretną osobą na podstawie szczegółowego wywiadu żywieniowego. Pytam o każdą grupę produktów. Jakie produkty pacjent lubi, jakich nie lubi. Proponuję często nowe nieznane artykuły, czasem wegańskie, sojowe. Ogólnie razem z pacjentem ustalamy na co możemy sobie pozwolić w jadłospisie, a nie wrzucamy tak trochę na ślepo wszystko co super zdrowe. Pytam o ulubioną kuchnię, przyprawy, czas jaki pacjent może poświęcić na przygotowanie posiłków. Czy pacjent mieszka z rodziną czy sam. Czy ktoś jeszcze będzie jadł te posiłki. To jest dość wyczerpująca rozmowa na temat dotychczasowego odżywiania, ale warta poświęcenia czasu. 

Czy wiadomo jak bardzo potrafią wzrosnąć koszty żywności przy takim jadłospisie?

Zmniejszają się. Pacjenci potwierdzają, że jest to bardzo oszczędne i wygodne, gdy wie co ma się jeść. Często ktoś kupuje dużo gotowych potraw czy produkty na które miał ochotę podczas zakupów, a niekoniecznie zdążył wszystko zjeść i musi się teraz tego pozbyć. Dużo produktów się również wyrzuca, bo nie każdy wie co z nimi zrobić. Brzmi banalnie, ale tak się zdarza.

Co zyskujemy po zakończonej diecie/leczeniu?

Na pewno podstawową wiedzę na temat zdrowego żywienia oraz żywienia nas samych. Każdy edukuje się pod kątem swoich problemów zdrowotnych czy zapotrzebowania. Pacjenci często chwalą sam jadłospis, że jest smacznie, że odkryli nowe smaki, produkty.

Tak na zakończenie, dlaczego warto?

Bo zdrowsi ludzi są szczęśliwsi. Pacjenci mi zgłaszają, że czują się lepiej, jakby dostali nowe życie. To jest tak, że jeżeli jemy dobrze, odpowiednio, poprawia się nasze samopoczucie, mamy lepszą kondycję, większą odporność. Pacjenci przychodzą bardzo zadowoleni, nie wiedzieli że można tak mało jeść, że dieta może być tak prosta. Rekomendacje osób przychodzących do mojego gabinetu są tutaj chyba najlepszym argumentem, dlaczego warto.

Polub profil DietMed.clinic na Facebooku

Ukończyłam Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie na kierunku dietetyka. Po studiach zbierałam doświadczenie pracując w Szpitalu przy Unii Lubelskiej. Swoją wiedzą i zaangażowaniem chciałam tam „zmienić świat”. Lekko zawiedziona stanem podejścia do żywienia w polskim szpitalu, postanowiłam rozpocząć pracę we własnym gabinecie. Tutaj rozwinęłam skrzydła i staram się pomagać ludziom zmieniając ich sposób odżywiania, edukując, poprawiając stan zdrowia i samopoczucie. – Maria Kisielowska, dietetyk w Szczecinie – współwłaścicielka gabinetu dietetycznego DietMed.clinic.

Sprawdź też wpis: Dietetyk w Szczecinie – czy warto skorzystać?

 

dietetyk w Szczecinie



Podobał się tekst? Znalazłaś/eś co trzeba? Dowiedziałeś się czegoś nowego? Fajne zdjęcia?

Śmiało dajcie lajka, a najlepiej polubcie mojego bloga w social media. Tutaj macie linki:

 zeSzczecina.pl na Facebooku zeSzczecina.pl na Twitterze  zeSzczecina.pl na Instagramie 

Dzięki 😉





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *