Festiwal Smaków Food Trucków podczas regat.

Festiwal Smaków Food Trucków podczas regat.

foto – źródło

Food Trucki na dobre zagościły w naszej kulinarnej świadomości. To też świetne rozwiązanie i jednocześnie uzupełnienie gastronomicznej oferty przy wszelkiego rodzaju imprezach masowych. Food trucki goszczą na koncertach, dniach morza, piknikach, targach, a teraz pojawią się także na regatach, niejako wykorzystując ich popularność pod promocję własnej marki.

Festiwal Smaków Food Trucków

Restauracje na kółkach przygotowują na prawdę smaczne jedzenie i przede wszystkim różnorodne. Znajdziemy tam potrawy z kuchni polskiej, włoskiej, hiszpańskiej, bałkańskiej, ale przede wszystkim amerykańskiej – czyli burgerowe konkrety. Kolejny Festiwal Smaków Food Trucków w Szczecinie zagości przy okazji finału regat The Tall Ships Races 2017 i jest to znakomita informacja. Gorzej, bo nawet jak tych aut w specjalnie przygotowanej strefie stanie około 40(!) – to kolejek do większości z nich możemy być pewni. Ostatnio na Pikniku nad Odrą w kolejce do jednego z nich stałem 1 minutę żeby zamówić i 45 żeby odebrać. Na regatach wygłodniałych pyszczków będzie znacznie więcej. 

Wspomniana strefa ma być zlokalizowana na Łasztownii w pobliżu mostu/kładki na Wyspę Grodzką. Oczywiście nie będzie to jedyne miejsce z gastronomią podczas regat. Punktów gastronomicznych, począwszy od stoisk z wielkimi grillami, pajdami chleba ze smalcem, budek z kebabami, wózków z hot-dogami,aż po stoiska z lodami, gotowaną kukurydzą, frytkami, bajglami, obwarzankami, goframi, watą cukrową i chu go wie czym jeszcze – będzie sporo na każdym kroku. Spożycie pokarmów podczas regat będzie można liczyć chyba w tonach.

Niestety sam osobiście nigdy nie mam ochoty na zakup czegokolwiek ze wspomnianych stoisk grillowych (przeraża mnie ilość przypalanych potraw na rusztach i częstotliwość czyszczenia sprzętu), gotowaną kukurydzę traktuję jako dodatek, a co do hot-dogów to bardzo się kiedyś zraziłem – chyba podczas Dni Morza, kiedy do suchej bułki wrzucono mi z wody parówkę (chlapiąc tą wodą po pieczywie) i chlupnięto ledwo co ketchupem, kasując za to 6 czy 7 złotych. Żenada i rozbój w biały dzień. Dlatego na regaty albo wpadnę najedzony albo skorzystam z food trucków i nastawię się na odstanie swoje w kolejce.

(Pragnę wierzyć, że zachowają przyzwoitą jakość pomimo masowej sprzedaży.)

Niska cena i wysoka jakość? Oby nie odwrotnie…

Co do samego Festiwalu Smaków Food Trucków, to równie dobrze można było restauracje na kółkach ulokować po prostu jako strefę gastronomiczną podczas regat. Czy chwytliwa nazwa festiwalu i umieszczenie go jako wydarzenia towarzyszącego przyciągnie więcej widzów? Niekoniecznie – i tak na regatach pojawią się tłumy i sporo wydadzą na jedzenie. Czy wzbogaci ofertę regat? Nieznacznie, bo i tak większość z tych food trucków pojawiłaby się w dniach 4-8 sierpnia, zaś to same regaty są tutaj atrakcją wartą przybycia. Dlatego uważam, że słowo „festiwal” dodano tutaj lekko na wyrost i ktoś się chce mocno podpiąć pod renomę „tolszipów”. Zwykła strefa gastronomiczna, którą odwiedzi sporo gastronomicznych aut nie tylko z regionu, a z całej polski. Zarobią wszyscy.

Oczywiście nie mam nic przeciwko ich obecności na regatach, a nawet bardzo mnie to cieszy – tak jak większość osób chętnie skorzystam z żywnościowej oferty licząc na jakiś nowy/ciekawy/niestandardowy wóz z jadłem. Kolejki przeżyję. Oby tylko nie przeginali z cenami (a przy liczonych w dziesiątkach tysięcy widzów pokusa wyciśnięcie każdej dodatkowej złotówki będzie wielka – bo zarobi i tak każdy) i zachowali przyzwoitą jakość (czyt. nie patrzyli wyłącznie na ilość, ale zapragną pozostać w świadomości smakiem potraw).

Link do wydarzenia na FB – Festiwal Smaków Food Trucków.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *