Gra o Bilety, znaczy się o Tron – w Heliosie

Gra o Bilety, znaczy się o Tron – w Heliosie

Darmowe wejściówki na kinowy seans ostatniego odcinka 7 sezonu serialu Gra o Tron rozdawały kina Helios w całej Polsce. W Szczecinie obie placówki – w Kupcu i Outlecie. Wydarzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem tym bardziej, że bilety rozdawane były za darmo. Liczyła się kolejność odbioru. O całej akcji pisałem TUTAJ. Dzisiaj był dzień odbioru, czyli stanie w długiej kolejce.

O kolejkach po jakiś produkt najczęściej słyszałem w szkole czy od rodziców wspominających poprzedni ustrój. Dzisiaj miałem okazję o przykładowej przekonać się na własnej skórze. Od początku przewidywałem, że trzeba będzie pojawić się znacznie wcześniej niż godzina 10 (od tej rozdawano wejściówki). Początkowo myślałem o godzinie 8, rano stwierdziłem bez przesady – 9 też będzie dobra. Ostatecznie byłem o 9:15 i zająłem zaszczytne ostatnie miejsce w kolejce. Ostatnie ledwie przez kilka sekund. Ogólnie zaś byłem w okolicach 150 osoby w kolejce, ulokowanej na 1 piętrze CH Kupiec. Wyglądało to mniej więcej tak:

(Smartfony umilają stanie w kolejce)

Godzina 9:20

Ustawiłem się na końcu. Jestem gdzieś na oko 150. Sytuacja widoczna na zdjęciach powyżej. Co chwilę pojawiają się nowe osoby i każda dziwi się co do długości…kolejki.

Godzina 9:30

Kolejka ustawiła się do samego końca galerii na pierwszym piętrze.

(Smartfony umilają stanie w kolejce)

Godzina 9:45

Tłum ruszył do przodu, to znaczy otwarto wrota Heliosa i kolejka przenosi się na wyższy poziom. Level trudności – średni, bo ruchome schody nie działają. Trzeba użyć mięśni nóg i tak już podmęczonych wcześniejszym postojem. Na górze formuje się rząd począwszy od kasy, zawija na zakręcie i dalej ustawia aż do końcowej ściany piętra.

Godzina 9:50

Jestem już na poziomie kina i zająłem swoje odległe miejsce w kolejce (gdzieś w okolicach wejścia do sali nr 3). Głosy obsługi mówią coś o 2 salach przeznaczonych na finał sezonu. Wiele osób raduje ta wspaniała nowina. Starczy dla wszystkich obecnych na piętrze w danej chwili.

Przede mną słyszę liczby w okolicach 112-120. Stwierdzam, że muszą to być szacunkowe ilości osób, które odbiorą wejściówki przed moją szanowną osobą. Uff, na pewno się załapię. Uszczęśliwię siebie i żonę. Zostanę bohaterem soboty już od porannych godzin.

Godzina 10:00

Wszyscy zdążyli przenieść się na poziom kina (piętro II). Kolejka ciągnie się przez całego Heliosa, aż do wyjścia awaryjnego gdzie zawija i kolejne osoby ustawiają się aż do sali nr 2. Widać je po prawej stronie zdjęcia.

(Smartfony umilają stanie w kolejce)

Ruszyło wydawanie biletów!

Godzina 10:08

Ostatnia prosta przede mną. Wydawanie wejściówek idzie bardzo sprawnie. Widzę coraz więcej szczęśliwych osób posiadających swoje „wystane” wejściówki. Ta radość aż bije po oczach. Dobry humor dopisuje i ktoś rzuca żartem, że sprzeda 2 bilety za 50 – nie teraz takie numery. Zostało ich tak dużo, że starczy dla wszystkich.

Godzina 10:15

Kasę mam na wyciągnięcie ręki. Już czuję zapach biletów i za chwilę dołączę do grona osób, które z uśmiechem od ucha do ucha mijają mnie po lewej stronie wymachując swoimi zdobyczami.

Godzina 10:18

Bliżej już się nie da.

Godzina 10:20

Stałem się szczęśliwym człowiekiem. Odebrałem swoje bilety na poniedziałkowy wieczór i na spokojnie je fotografuję. Ich zdobycie zajęło mi około godziny czasu. Czuje się spełniony. Rozpiera mnie duma. Misja wykonana.

Niestety ktoś przede mną odchodzi od kasy z pustymi rękoma. Z rozmowy słyszę, że pomylił kina i rejestracji dokonał w Outlecie… A to pech…

A oto moje „tickety”:

Dziękuję za uwagę i do zobaczenia podczas następnej relacji nie-live.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *