Rewitalizacja Wojska Polskiego. Czego właściwie chcemy?

Rewitalizacja Wojska Polskiego. Czego właściwie chcemy?

Dyskusja jak ma wyglądać rewitalizacja Wojska Polskiego od Placu Zwycięstwa do Ronda Szarych Szeregów, regularnie wciąż toczy się w mediach i urzędzie miasta. Wiele pomysłów i koncepcji nie dają jasnej sytuacji, czego tak naprawdę chcemy i jakie efekty ma przynieść przebudowa tego fragmentu.

Na marginesie dodam, że na co dzień poruszam się komunikacją miejską i jej dobre funkcjonowanie jest dla mnie ważne. Do auta wsiadam głównie wieczorem i w weekendy. Wtedy to też jadąc gdzieś na miasto oczekuję miejsc parkingowych (także w ścisłym centrum), miejsc postojowych (gdzie może zatrzymać się na chwilę taksówka czy inny prywatny samochód, który chce kogoś wysadzić w tym miejscu). 

Wracając do głównej myśli. Czego właściwie chcemy od tego fragmentu miasta?

Chcemy uszanować zdanie mieszkańców?

Jeżeli tak, to TUTAJ czytam o sondażach i zbieraniu głosów z których wynika, że mieszkańcy nie chcą linii tramwajowej na Wojska Polskiego, a takową są zainteresowani mieszkańcy centrum (czyli okolicznych ulic względem Wojska Polskiego). Zrozumiałe, bo dla wielu będzie to usprawnienie komunikacji miejskiej, którą poruszają się na co dzień. Tylko czy to ich głos jest najważniejszy? Czy w ogóle jest istotny? Równie dobrze można by zapytać wyłącznie osoby posiadające na tej ulicy swoje biznesy. Oni pewnie stwierdzili by, że potrzebnych jest mnóstwo miejsc parkingowych, a i tramwaj też się przyda – tylko przystanki niech będą przy każdym ich lokalu. Wszystko byleby przyciągnąć klientów. Ich mieszkańcy nie obchodzą, wygląd też nie, o dawnym blasku nie wspominając, jeżeli oczywiście nie przyciągnie rzeszy portfeli.

Jeżeli zostanie poprowadzony tam tramwaj, to niestety mieszkańcy ulicy będą narażenia na hałas związany z pojazdem szynowym, a także ewentualne korki w razie stłuczek z udziałem tramwaju, przez co ciężej im będzie się dostać do domu. Do tego dojdą uciążliwe remonty torowiska (o ile w ogóle zostałoby ono poprawnie zbudowane – czego w naszym mieście nie można być pewnym). Ja sam nie chciałbym przebywać całego popołudnia z tramwajem pod oknami. Miałem okazję wielokrotnie przebywać w mieszkaniu przy Bohaterów Warszawy i tam ten pojazd jest bardzo słyszalny. Tłumaczenie o nowszych technologiach budowania torowisk mnie wcale nie przekonuje. Tak samo jak mieszkańców tej ulicy. Oni mają pewnie jeszcze więcej obaw, których ja nawet nie jestem świadom…

Chcemy usprawnić komunikację?

Jeżeli miastu zależy na usprawnieniu komunikacji miejskiej to rzeczywiście pomysł tramwaju na Wojska Polskiego ma sens. Połączenie z istniejącymi torami od Placu Zwycięstwa i od Ronda Szarych Szeregów wspomoże utworzenie nowych tras – tylko czy są one potrzebne? Jak mocno poprawi to komunikację? Przez tamten rejon jeżdżą autobusy i to powinno wystarczyć. To ścisłe centrum więc dojście do niego piechotą nie powinno nikomu sprawiać problemów. Sprawia, bo jesteśmy zbyt leniwi by 200 czy 300 metrów pokonać pieszo, a nie taksówką lub autobusem. Tramwaj na pewno też nie usprawni samej komunikacji drogowej.

Czy lepiej usprawnić istniejący tam ruch samochodowy, czy jednak go ograniczyć? Tu znów kolejny dylemat w czyją stronę zrobić ukłon. Mieszkańców i przyrody z ograniczeniem ruchu czy kierowcom, by łatwiej poruszali się autem po mieście. Można ograniczyć ruch na tym fragmencie Wojska Polskiego, ale przeniesie się on na inne ulice – na pewno nie spowoduje pozostawienia aut pod domami i nagłej przesiadki do Solarisów… Tym samym zwiększymy korki w innych rejonach miasta. 

Jeżeli rewitalizacja Wojska Polskiego ma zmienić istniejący tam układ drogowy, to czy ma to usprawnić ogólnie komunikację czy tylko komunikację miejską? A może jedno i drugie chociaż uważam, że tak się nie da. Coś kosztem drugiego. Pamiętajmy, że korki spowodowane autami prywatnymi wpływają na poślizgi czasowe komunikacji miejskiej. Dlatego usprawnienie komunikacji w mieście wpłynie korzystanie także na autobusy i tramwaje. 

Chcemy pobudzić ulicę do życia?

No to na pewno nie przez tramwaj, a dzięki miejscom parkingowym. Dobrym odniesieniem tutaj powinien być fragment ulicy Krzywoustego. Ograniczono na niej parkowanie samochodów licząc na komunikację miejską. Czy ta ulica nagle odżyła? Nie. Podejrzewam, że tylko w okolicach skrzyżowania i przystanków. Sam osobiście nie wybieram się do żadnych znajdujących się tam punktów handlowych czy usługowych, bo zwyczajnie drażni mnie, że ciężko tam zaparkować. Z tego powodu nawet nie jestem w stanie wymienić większości komercyjnych najemców. 

Pobudzenie Wojska Polskiego do życia to nie budowa linii tramwajowej, która miała by mieć 2 przystanki (jeden przy Deptaku, a drugi pewnie przed rondem). Tutaj potrzeba rozwiązań by ludzie chcieli i mieli po co przybyć w ten rejon miasta. Szerokie chodniki, trochę miejsc parkingowych, może jakieś obiekty administracji publicznej, przejścia dla pieszych, udogodnienia dla niepełnosprawnych i matek z wózkami, ścieżki rowerowe, toalety publiczne, dobre oświetlenie i monitoring. A idąc na łatwiznę – spore centrum handlowe (którego na szczęście nie ma gdzie wcisnąć).

Przyciągnąć mieszkańców w wybrany rejon miasta można nie tylko budując tam przystanki komunikacji miejskiej czy sklepy. Weźmy takie bulwary. Lokali jak na lekarstwo, dojazd fatalny, a i tak sporo ludzi tam wędruje. Wystarczy Wojska Polskiego upiększyć, usprawnić komunikacyjnie (spore wyzwanie dla projektantów i akceptujących je) i przyciągnąć tam biznes rozrywkowy (kluby, puby, bilard itp.), np. obniżając czynsze (chociaż już komplet udogodnień z akapitu wyżej powinien brzmieć zachęcająco). Takie moje zdanie. Niestety jedna z radnych wolała takie centrum rozrywkowe umieścić gdzieś na obrzeżach miasta (całkowicie bez pomyślunku). 

Kluczem jest deptak, a nie tramwaj!

Ogólnie cała dyskusja toczy się odnośnie tramwaju, a czemu nie Deptaku Bogusława? Jak na razie to głównie ten punkt przyciąga ludzi w rejon „początku” Wojska Polskiego. 

Rzucane są hasła by przywrócić dawny blask tej ulicy. A może ten dawny blask już dawno poszedł w zapomnienie i teraz potrzeba nowej roli? Trend przenoszenia handlu do galerii jest już w tak mocno zaawansowanej fazie, że walka z nim to trochę walka z wiatrakami.  Próba zakłamywania rzeczywistości. Według mnie Wojska Polskiego nigdy nie stanie się ulicą stricte handlową. Szukałbym tutaj raczej życia towarzyskiego. Skupiska klubów, pubów, kawiarni, restauracji. I właśnie dobrym tego zalążkiem jest Deptak Bogusława, a wielu wciąż szuka dziur w całym czy mózgu między pośladkami.

Radykalne zmiany w stylu nowoczesnego projektu filharmonii? Czemu nie, o ile mają szansę przynieść oczekiwane rezultaty. Tylko najpierw określmy te „rezultaty”. Jakie efekty dla tego fragmentu miasta jak i całej aglomeracji ma przynieść rewitalizacja Wojska Polskiego.

Z tramwajem? Nie. Uważam, że jest tam zbędny. A podkreślę, że bardzo często korzystam z komunikacji miejskiej. Jestem za usprawnieniem komunikacji bez pojazdu szynowego. Do tego chciałbym żeby to miejsce ożyło względem wspomnianego Deptaku Bogusława. To może być centrum miasta tętniące życiem towarzyskim. Tylko czy rządzący również tego pragną? Wątpliwa sprawa…

 

Jeżeli kogoś mocniej interesuje rewitalizacja Wojska Polskiego, to odsyłam do strony poświęconej temu tematowi – TUTAJ.

 

Źródło fot.: http://wojskapolskiego.szczecin.eu/galeria/



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *